Śluby panieńskie - Akt I
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Oho! tak to już późno! Wdaj się tylko z trzpiotem:

U niego jak rozsądek, tak wszystko na potem.

ALBIN
chwytając go za rękę
Czekaj, zwierzyć ci muszę straszną tajemnicę.

RADOST
przestraszony
Dlaboga, co to będzie?


ALBIN
Rzecz całą oświecę.

RADOST
Albinie! ja truchleję!

ALBIN
Zachowasz ją święcie?

RADOST
Mów!

ALBIN
Klara i Aniela mają przedsięwzięcie...
(Słuchaj i zapłacz!) nigdy - nie iść za mąż.

RADOST
zadziwiony i wstrzymując się od śmiechu
Szczerze?
Na znak potakujący Albina Radost parska śmiechem.


ALBIN
Co? - Ty się śmiejesz z tego?

RADOST
Śmieję, bo nie wierzę.

ALBIN
Ja ci ręczę.

RADOST
I skąd wiesz?

ALBIN
Wiem pewnie.

RADOST
Daj Boże!
do siebie
Taki bodziec Gustawa obudziłby może,
Byle mu wierzył.

do Albina
Dzięki za dobrą nowinę.

ALBIN
Jak to, Radoście, dobrą? - Dobrą - a ja ginę!

RADOST
Nie zginiesz, będziem żyli.

ALBIN

Ty się śmiejesz zawsze.

RADOST
Ty zaś nie płacz, a losy będą ci łaskawsze.
Odchodzi w lewe drzwi środkowe.

ALBIN
O, miłości, miłości! Ty żalów przyczyno,
Złorzeczyć ci nie mogę, bo mile łzy płyną!
Lecz, Klaro! kiedyż równą odpłacisz mi miarą?

Kiedyż ze mną zapłaczesz! Klaro! Klaro! Klaro!

Scena szósta
Albin; Aniela, Klara wchodzą przed ostatnim wierszem z prawych
drzwi środkowych.

KLARA
cicho stanąwszy przy Albinie
Po raz pierwszy, drugi, trzeci!

Na wezwanie takie dzielne,
Powtórzone po trzy razy,
Nawet duchy nieśmiertelne,
Jak posłuszne ojcu dzieci,
Porzucając ciemne cele,
Stają władźcy brać rozkazy.
Mogęż spóźnić przyjście moje?
Otóż jestem, otóż stoję.


ALBIN
całując w rękę

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 - 


  Dowiedz się więcej
1  Język komedii oraz rodzaje komizmu
2  Charakterystyka porównawcza Gustawa i Albina
3  Komedia jako gatunek



Komentarze
artykuł / utwór: Śluby panieńskie - Akt I






    Tagi: