Śluby panieńskie - Akt I
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
JAN
Owszem, jedź pan, jedź! Ręczę, że za chwilę...

RADOST
A sen spokojny?

JAN
zastępując drogę

Lada co obudzi.
Cicho, dlaboga.

RADOST
Drzwi tylko uchylę.

JAN
Ale drzwi skrzypią,

RADOST

Własnymi oczyma...

JAN
odstępując
Ha, kiedy już tak - niech się pan nie trudzi;
Darmo tam patrzeć - mego pana nie ma.

RADOST
Nie ma?


JAN
A nie ma.

RADOST
Gdzież jest?

JAN
Stąd o milę.

RADOST

Jak? co?

JAN
Pojechał.

RADOST
Dokąd?

JAN
Do Lublina.


RADOST
Do Lu... Lu...

JAN
z ukłonem kończąc słowo
blina.

RADOST
Kiedy?


JAN
Wczoraj.

RADOST
Po co?

JAN
Nie wiem.

RADOST

Macież go! Już szaleć zaczyna,
Już, Bogu dzięki. - Jeździć, latać nocą...
I czegóż stoisz, panie Zawrót-głowy?
Hm! "Wstręt do wody", co? "Wina pragnienie"?

JAN
Stoję na warcie; muszę być gotowy
Otworzyć okno na pierwsze skinienie.

RADOST

Na co otworzyć?

JAN
Dla mojego pana;
Tędy wychodzi - tędy się i wchodzi.

RADOST
załamując ręce
Przez okna łazić śród jasnego rana!
To waryjata prawdziwie dowodzi.

ironicznie
I kiedyż wróci na swoje wesele?

JAN
Jeśli mu wierzyć, miał o trzeciej wrócić.

RADOST
do siebie
O, muszę, muszę cugli mu przykrócić!
O, czego nadto, tego i za wiele!

Słychać pukanie do okna.

JAN
idąc do okna
Niechże pan łaje, bo przybywa właśnie.
Otwiera okno.

Scena trzecia
Gustaw ubrany do konia, Jan; Radost w głębi.


GUSTAW
włażąc przez okno
To czas! - Niech go piorun trzaśnie!

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 - 


  Dowiedz się więcej
1  Śluby panieńskie jako komedia intrygi i charakteru
2  Śluby panieńskie - streszczenie
3  Charakterystyka porównawcza Gustawa i Albina



Komentarze
artykuł / utwór: Śluby panieńskie - Akt I






    Tagi: