Śluby panieńskie - Akt I
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Nie, westchnę tylko - raz na pół godziny.
Lecz patrzeć będę, tego mi nie zganią;

Ale jak patrzeć! - Już wiem. - Wzrok jedyny!
biorąc pod rękę i ciszej
Jak niegdyś patrzał stryjaszek na panią...

RADOST
zatykając mu usta
Cicho bądź, cicho!
oglądając się
Ty, widzę, szalony.


GUSTAW
Ale co gorzej, co mnie trochę smuci,
Że panna na mnie i okiem nie rzuci.

RADOST
Ach, mój Gustawku, wszak ty szukasz żony;
Chciałżebyś taką, co ściga oczyma,
Jakby wołała: �Kto kogo przetrzyma"?
Lub tę, co spojrzy i westchnie przed siebie,

Jakby szeptała: �Poszłabym za ciebie"?

GUSTAW
Nie. Ja chcę, chociaż niby jestem trzpiotem...

RADOST
z westchnieniem
Niby!

GUSTAW

dobrą mieć żonę.

RADOST
A któż wątpi o tem?

GUSTAW
I gdybym nie czuł przymiotów Anieli,
Radost w niemym zachwyceniu wyciąga ręce ku niemu.
Już byście mnie tu dotąd nie widzieli.


RADOST
ściskając go
Ach, jakiż anioł przemówił przez ciebie!

GUSTAW
Prawda? - Rozsądnym umiem być w potrzebie?

RADOST
Ach, strasznie, strasznie, byle tylko trwale.


GUSTAW
Idę więc biegać, spiewać...

RADOST
żałośnie, zatrzymując go
Tego wcale...
Gustaw przerywa mowę Radosta gwałtownym uściśnieniem, w którym mówi wiersz następujący:

GUSTAW
Sam się zadziwisz, jak się dziś poprawię!

Wytrąca niechcący tabakierkę z rąk Radosta, a wybiegając, wywraca krzesło. Radost, goniąc za tabakierką, raz na nią, raz na Gustawa patrząc, gdy zasłona spada:

RADOST
Czekaj! zmiłuj się! o Boże! Gustawie!

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 - 


  Dowiedz się więcej
1  Aleksander Fredro - życiorys
2  Śluby panieńskie komedią o miłości oraz komedią miłości
3  Śluby panieńskie jako sztuka teatralna



Komentarze
artykuł / utwór: Śluby panieńskie - Akt I







    Tagi: